Przejdź do głównej zawartości

Dwumiesięcznik "Książki" (04/20) - cytaty





"Był to zbyt skromny i nieśmiały człowiek, żeby umrzeć na złamane serce. Umarł na zapalenie płuc"

Milena Jesenska o Karelu Capku

"Ci, którzy odcinają się od innych, zamykają się w czterech ścianach swojego strachu"

Małgorzata Rejmer

"Wolę się skupiać na przyjemności, jakiej daje lektura. To już bardzo dużo, bo jeśli podoba ci się książka, to niewykluczone, że punkt widzenia jej autora stanie się elementem twoich poglądów i wpłynie na twoją wrażliwość na świat. Ja to nazywam cudem"

Salman Rushdie

"Jeszcze niedawno, żeby uniknąć surrealizmu, wystarczyło nie włączać FOX News, potem transmisji z Białego Domu, a aktualnie nie powinno się wyglądać przez okno we własnym domu. Jako obywatel wolałbym, żeby świat był znaczenie banalniejszy. tymczasem stał się ekstremalny. Jednak dla pisarza tak jest lepiej"

Salman Rushdie


"Reporter nie jest mikrofonem z funkcją transkrypcji, jest przy największej nawet sympatii i empatii do rozmówcy sępem, hieną i pijawką, rekinem na kilometr wyczuwającym krew i dramat, który pełne dłużyzn i powtórzeń opowieści skondensuje do samego mięsa. Tu odejmie, tu doda, zdanie zmieni na bardziej okrągłe, ustawi rytm i hierarchię ważności, dorzucając refleksję własną i własne ego; nada swoją formę cudzej treści. I nie będzie to forma przezroczysta".

Katarzyna Wężyk






Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Cytat #1 i #2: Gra Anioła

Cytaty z "Gry Anioła", autor: Carlos Ruiz Zafon "W owych czasach śmierć żyła w pełnej jawności, wszędzie można było poczuć jej woń i zobaczyć, jak pożera dusze, które nawet nie zdążyły zgrzeszyć". "Zawiść jest religią przeciętniaków. Umacnia ich, łagodzi gryzące niepokoje, a wreszcie pożera duszę i pozwala usprawiedliwiać nikczemność (...) Błogosławiony ten, którego obszczekują kretyni, bo nie do nich należeć będzie jego dusza".

Gdzie się Pan widzi za pięć lat? Jak porwał mnie „Zakładnik”

Nowy, francuski serial Netflixa ma sześć odcinków. Trudno mówić o dłużyźnie. Tym bardziej, że to bardzo dobry serial. „Gdzie się Pan widzi za pięć lat?” To pytanie pada często, ale nie w piłkarskiej szatni po kolejnym sezonie, a raczej w szklanym biurowcu podczas rozmowy kwalifikacyjnej. Dlatego też gdy w 1997 roku Francuz Eric Cantona, legendarny piłkarz Manchesteru United, zawieszał buty na kołku w wieku ledwie 31 lat, prawdopodobnie nikt nie zadał mu tego pytania. Angielski „The Independent” zapytał go za to po jakimś czasie o zakończenie kariery: „Kochałem ten sport, ale straciłem żar, który kazał mi kłaść się wcześnie spać, nie wychodzić na miasto ze znajomymi, nie pić i nie robić wielu innych rzeczy, które uwielbiam w życiu robić”. Cantona nie dał o sobie zapomnieć. Wciąż spogląda z ekranu, ale zieloną murawę zastąpił planem zdjęciowym. Okazało się, że wśród tych wielu innych rzeczy, które uwielbia w życiu jest aktorstwo. W „Zakładniku” wciela się w Alaina Delaimbre’a, ...

Pamiętnik Bruma (5): Witaj na Marsie

Drugiego dnia praktyk w telewizji Sikhów pokonałem strome schody i następnie wąskim korytarzem na lewo udałem się w stronę reżyserki. Na fotelu przy komputerze siedział Jagjit, kierownik produkcji. Karnacja z Półwyspu Indyjskiego, broda, turban, polo t-shirt i dżinsy. Wiek ok. 30 lat. Sikh. - Jagjit, dużo jest Sikhów w Birmingham? – zapytałem wciąż nieświadomy miejsca, w którym od dwóch dni przebywam - Tak, sporo, sporo – odparł Jagjit, z uśmiechem na twarzy oraz, gdzieś z tyłu głowy, z przekonaniem, że ten student z Polski jeszcze nie do końca wie, gdzie się znajduje Wtedy jeszcze nie wiedziałem, że jestem na Marsie. Sikh Channel TV, niewielka, religijna telewizja mniejszości religijnej wyznawców sikhizmu w Wielkej Brytanii operowała na platformie SKY. Osadzona w dzielnicy Aston w Birmingham była jednak dla mnie osobną planetą. Była moim Marsem. Nagle znalazłem się w kompletnie nieznanej mi kulturze, wśród ludzi porozumiewających się głównie w językach pendżabskim i hindu. Zan...